Rallye Paris–Dakar, 1. bis 20. Januar 1983. Mercedes-Benz Allrad-Lastwagen 1936 AK der späteren Sieger der Lkw-Klasse, Georges Groine, Thierry de Saulieu und Bernard Malfériol. Fahraufnahme. (Fotosignatur der Mercedes-Benz Classic Archive: 83F44) Paris–Dakar Rally, 1 to 20 January 1983. Mercedes-Benz four-wheel drive truck 1936 AK of the later winners of the truck class, Georges Groine, Thierry de Saulieu and Bernard Malfériol. Action shot. (Photo index number in the Mercedes-Benz Classic Archives: 83F44)
W tamtym czasie Rajd Paryż-Dakar cieszył się ogromnym zainteresowaniem na całym świecie. Po raz pierwszy kilkuset poszukiwaczy przygód wyruszyło z francuskiej metropolii do stolicy Senegalu w 1978 r. W 1983 r. odbyła się piąta oficjalna edycja imprezy. Ekipy wystartowały 1 stycznia wczesnym rankiem z paryskiego Place de la Concorde (pol. Plac Zgody). Po około dwudziestu ekstremalnie wymagających codziennych etapach wiodących przez pustynne regiony, takie jak Ténéré na południu Sahary i na północy Nigru, mocno przerzedzony skład uczestników dotarł do Dakaru na wybrzeżu Atlantyku. W drodze do mety zawodnicy startujący w klasyfikacji samochodów osobowych, ciężarowych i motocykli pokonywali dystans od 10 do 12 tysięcy kilometrów.
Od samego początku rywalizacja w Rajdzie Paryż-Dakar przyciągała renomowanych producentów samochodów. Spektakularną przygodę zainicjował i zorganizował były kierowca wyścigowy Thierry Sabine, który w styczniu 1986 r. zginął w katastrofie helikoptera. Rajd ma swoją kontynuację do dziś; obecnie nazywa się „Rajd Dakar” i odbywa się w pustynnych regionach Arabii Saudyjskiej. W latach 2009-2019 organizowano go w Ameryce Południowej.
Przygotowaniem zwycięskiego egzemplarza 280 GE z serii 460 kierował francuski oddział Mercedes-Benz. Gunter Latour, szef działu obsługi klienta, utrzymywał dobre kontakty z centralą Mercedes-Benz w Untertürkheim. Do projektu przydzielono Georga Berkmanna, dyplomowanego inżyniera, który odpowiadał za procesy spalania w silnikach aut osobowych stosowanych w pojazdach użytkowych. Na potrzeby wymagającej misji rajdowego 280 GE przerobił on 6-cylindrowy motor M 110 z dwoma wałkami rozrządu. Już w 1977 r. Mercedes-Benz 280 E z serii 123 zasilany tą jednostką wygrał prawdopodobnie najdłuższy rajd w historii motorsportu: po ponad sześciu tygodniach rywalizacji i pokonaniu około 30 tysięcy kilometrów Andrew Cowan, Colin Malkin oraz Mike Broad zajęli pierwsze miejsce w rajdowym maratonie Londyn-Sydney.
Jako bazę dla silnika Georg Berkmann wybrał standardową wersję M 110 o mocy 136 kW (185 KM). Dla porównania, motor M 110 od 1979 r. montowany w Mercedesie 280 GE rozwijał 115 kW (156 KM). Na potrzeby startów w Rajdzie Paryż-Dakar w sezonach 1982 i 1983 inżynier chciał jednak dodatkowo wzmocnić jednostkę napędową. W tym celu zastosował wałki rozrządu pierwotnie zaprojektowane z myślą o podniesieniu osiągów roadstera 280 SL (R 107), dzięki czemu silnik przygotowany na Rajd Paryż-Dakar generował około 145 kW (197 KM). Jednym z nietypowych rozwiązań była pompa hydrauliczna, która w serii 123 kombi służyła do regulacji prześwitu. W rajdowym 280 GE wykorzystano ją natomiast do chłodzenia manualnej skrzyni biegów.
Głównymi problemami podczas jazdy po pustynnych regionach afrykańskiego kontynentu były: ekstremalne temperatury, pył oraz niska jakość paliwa. Berkmann przemieścił wlot powietrza do silnika w kierunku wnętrza, do miejsca, gdzie temperatury zwykle są niższe, a zawartość pyłu w powietrzu jest mniejsza. Na złą jakość benzyny wybrał proste, ale skuteczne lekarstwo. Tak wspomina je cztery dekady później: „Na rozdzielaczu zapłonu umieściłem żółte i czerwone oznaczenia. Dzięki temu kierowcy mogli szybko dostosować kąt wyprzedzenia zapłonu, gdyby silnik stukał z powodu złej jakości paliwa”. Aby zrobić to błyskawicznie, bez konieczności szukania odpowiedniego narzędzia, na łańcuszku w pobliżu rozdzielacza zapłonu zaradny inżynier zawiesił czteromilimetrowy klucz imbusowy. Dokładnością wykazał się także Jacky Ickx, który w ramach przygotowań do rajdu opisał każdy przekaźnik, tak aby móc szybko wykryć ewentualne usterki.
Ze swoim ulepszonym silnikiem 280 GE osiągał maksymalną prędkość 175 km/h, o 25 km/h wyższą niż wariant seryjny. Po doświadczeniach z 1982 r. Berkmann był jednak przekonany, że takie tempo nie wystarczy do zwycięstwa, do którego ekipa dążyła w 1983 r. Rok wcześniej dwa Mercedesy 280 GE zajęły w Rajdzie Paryż-Dakar miejsca trzecie (Jean-Pierre Jaussaud/Michel Brière) i piąte (Jacky Ickx/Claude Brasseur). Z uwagi na kwestie niezawodności radykalne zwiększenie mocy silnika nie wchodziło jednak w rachubę. Berkmann zwrócił się więc do Rüdigera Faula, innego inżyniera, który pracował nad aerodynamiką różnych sportowych samochodów wyścigowych Mercedes-Benz, a także koncepcyjnego modelu C 111-IV. Ten ostatni podczas rekordowych przejazdów po torze Nardò w 1979 r. rozwinął prędkość ponad 400 km/h.
Przy optymalizacji aerodynamiki 280 GE Faul przyjął pragmatyczne podejście. „W dziale konstrukcyjnym w Sindelfingen zorganizowałem kilka plastikowych rur kanalizacyjnych o średnicy 70 mm” – wspomina inżynier. Rury połączył i zamocował wokół przedniej szyby, co pozwoliło znacząco poprawić przepływ powietrza w tym obszarze. Z tyłu zdecydował się efektowne przedłużenia dachu oraz ścian bocznych. Wśród pracowników zmodyfikowane 280 GE zyskało nazwę „przystanku autobusowego”. Rezultat był jednak zgodny z założeniem – opór powietrza został znacząco zoptymalizowany. Pomiary w tunelu aerodynamicznym w Untertürkheim wykazały, że wartość współczynnika oporu powietrza Cd spadła z pierwotnych 0,52 do 0,41 – czyli o 20,5%. Georg Berkmann podsumowuje: „Dzięki zmianom w aerodynamice prędkość maksymalna wzrosła o ponad 20 km/h, do prawie 200 km/h, a zużycie paliwa spadło o 5 litrów na 100 kilometrów”.
Jacky Ickx urodził się w Brukseli 1 stycznia 1945 r. To jeden najlepszych kierowców wyścigowych z okresu od końca lat 60. do końca lat 80. ubiegłego stulecia. W latach 1966-1979 wygrał osiem Grand Prix Formuły 1, a w sezonie 1970 był wicemistrzem motorsportu. Z kolei w okresie 1969-1982 sześciokrotnie triumfował w 24-godzinnym wyścigu Le Mans. W Rajdzie Paryż-Dakar oprócz zwycięstwa z 1983 r. kierowca zajął piąte miejsce rok wcześniej i drugie w 1986 – we wszystkich przypadkach za kierownicą Mercedesa 280 GE. „Rok 1982 pozwolił nam odkryć potencjał 280 GE. Możesz traktować go bez taryfy ulgowej i całkowicie zaufać jego inżynierii – a w Rajdzie Paryż-Dakar to kluczowe walory” – powiedział Ickx w wywiadzie krótko po zwycięstwie w 1983 r. Zawodnik bardzo dobrze dogadywał się ze swoim pilotem Claudem Brasseurem. „Nie startowaliśmy jako zwyczajni koledzy, lecz jako wspólnicy. Z pewnością miało to fundamentalne znaczenie”. Brasseur, który zmarł w 2020 r., był wówczas jednym z najbardziej znanych francuskich aktorów filmowych i telewizyjnych.
Już w 1982 r. udział francuskiego oddziału Mercedes-Benz w Rajdzie Paryż-Dakar zaowocował zdobyciem trzeciego i piątego miejsca. Wśród pierwszych dziesięciu pojazdów, które przekroczyły linię mety, znalazły się jeszcze dwa egzemplarze 280 GE oraz prototypowa maszyna Mercedes-Benz. W 1983 r. do pokonania dystansu 12 tysięcy kilometrów – z Francji przez Algierię, Niger, Burkinę Faso, Wybrzeże Kości Słoniowej, Mali i Mauretanię do Senegalu – przystąpiły 193 samochody, buggy i ciężarówki oraz 111 motocykli. Najważniejszą pomocą nawigacyjną w trakcie wyprawy był… kompas. Jacky Ickx i Claude Brasseur szybko objęli prowadzenie swoim 280 GE. Przed metą etapu w Agadez (Niger) Ickx zauważył poważny spadek mocy, jednak kolega z zespołu podarował mu jednostkę napędową ze swojego samochodu. Wymiana kompletnych głównych zespołów z innym pojazdem biorącym udział w rywalizacji była dozwolona. Ickx mógł niebawem wrócić do swojego szybkiego tempa.
Z powodu wysiłku związanego z codziennymi etapami, liczącymi od 300 do 1000 kilometrów, z rywalizacji odpadło wielu uczestników. Stawkę zdziesiątkowały awarie sprzętu oraz wypadki, w tym te z udziałem motocyklistów. Niektórzy rezygnowali z wyczerpania – albo dlatego, że po wielogodzinnej tułaczce po pustyni nie dotarli na czas do mety. Rajd ukończyło tylko 61 samochodów osobowych i ciężarowych oraz 28 motocykli. Także Ickx i Brasseur dojechali na plażę w Dakarze wyczerpani – ale wygrana zapewniła im sławę. Kolejne egzemplarze 280 GE uplasowały się na piątym, szóstym i ósmym miejscu. Producent spod znaku trójramiennej gwiazdy świętował zresztą podwójne zwycięstwo: Georges Groine, Thierry de Saulieu i Bernard Malfériol dotarli do Dakaru jako triumfatorzy w kategorii aut ciężarowych, Mercedesem 1936 AK z napędem na wszystkie koła (261 kW/355 KM).
Źródło: Mercedes-Benz
Sportowa przyjemność z jazdy, emocjonujący dźwięk 6-cylindrowego silnika i w pełni adaptacyjny napęd na wszystkie…
Od 1 do 15 czerwca 2026 r. autoryzowane salony CHERY w Polsce zapraszają na CHERY…
Nasi zachodni sąsiedzi właśnie przekroczyli granicę 200 tysięcy publicznych punktów ładowania oraz 8,5 GW zainstalowanej…
Toyota Insurance Services oraz PZU S.A. uruchamiają pilotażowy program Full Hybrid Insurance (FHI), skierowany do…
Nowy Opel Astra jest bardziej wyrazisty, bardziej śmiały i bardziej dynamiczny niż kiedykolwiek wcześniej, a…
To niewątpliwie jeden z ciekawszych modeli w swojej klasie, który dostępny jest na polskim rynku…