W USA takie wyczyny są na porządku dziennym i wciąż czytamy o kolejnych rekordach. Ale przejazd przez cała szerokość tego rozległego kraju wymaga skupienia i dużej determinacji. Przygotowania trwały wiele miesięcy i polegały na studiowaniu różnych książek oraz oglądaniu wielu godzin dokumentów wideo.
Ta niecodzienna walka z czasem rozpoczęła się pod dachem parkingu Red Ball Garage w Nowym Jorku. Przygotowany teoretycznie Roberts wytyczył optymalną trasę z metą w hotelu Portofino w okolicy Los Angeles. Ze względu na jak najmniejsze zużycie paliwa idealna okazała się prędkość od 100 do 105 mil.godz (161-169 km/h), a więc przekraczająca na tej trasie dopuszczalną granicę. Na pokładzie zainstalowane były fotoradary, które pozwalały zminimalizować ewentualne kontrole policyjnych patroli. Efektem było średnie zużycia 7,4 l/100 km benzyny.
Cały przejazd był nadzorowany i kontrolowany przez członka społeczności Cannonball, który wcześniej pokonał podobną trasę Fordem Taurusem. Tabela obejmowała czasy mierzone na granicach stanów. Celem było uzyskanie czasu poniżej 34 godzin, co udało się poprawić o 15 minut.
Należy dodać, iż Toyota Prius została wyposażona w trzy dodatkowe zbiorniki paliwa o łącznej pojemności 450 litrów. Kierowca podczas jazdy korzystał z aplikacji monitorującej aktywność policyjnych patroli oraz radarów. W celu uniknięcia konfliktu z prawem pomagali mu także monitorujący trasę koledzy.
Niewiele samochodów użytkowych ma tak jednoznaczny adres. Od ponad dwóch dekad każdy Volkswagen Caddy, niezależnie…
Jeszcze kilka lat temu producenci rozwijali oddzielne systemy dla samochodów, robotów czy autonomicznych pojazdów XPENG…
Jak się okazuje, każdy producent ma przysłowiowego asa w rękawie. W naszym przypadku jest to…
Zakończyły się licytacje siedmiu egzemplarzy GR Yarisa w limitowanych wersjach specjalnych MORIZO RR oraz Sébastien…
Bentley zapowiada premierę Nicolaus Copernicus Collection, która jest wyjątkową kolekcją samochodów stworzoną z inspiracji do…
Formentor, Terramar, Born, Tavascan czy Raval – dla większości kierowców to po prostu nazwy modeli.…