Takie rozwiązanie oznacza katastrofę dla światowego przemysłu motoryzacyjnego, bo produkcja pojazdów z napędem elektrycznym nie wymaga aż takiego dużego zatrudnienia.
Dobrym przykładem jest Japonia, gdzie obecnie produkuje się rocznie około 10 mln pojazdów zasilanych silnikami spalinowymi, z czego 50 proc. przeznaczonych jest na eksport. Zgodnie z przyjętymi założeniami w 2030 roku Japonia ograniczy produkcję aut z silnikami spalinowymi włącznie z hybrydami i plug-in hybrydami, do 8 mln egzemplarzy.
Jeżeli władze Japonii, podobnie jak w wielu krajach Europy, podjęłyby decyzję o wprowadzeniu ograniczeń, to w konsekwencji oznaczałoby utratę pracy przez 5,5 mln pracowników i upadek wielu producentów.
Akio Toyoda apeluje o zachowanie rozsądku i ochronę przemysłu motoryzacyjnego.
Źródło: Toyota
Niewiele samochodów użytkowych ma tak jednoznaczny adres. Od ponad dwóch dekad każdy Volkswagen Caddy, niezależnie…
Jeszcze kilka lat temu producenci rozwijali oddzielne systemy dla samochodów, robotów czy autonomicznych pojazdów XPENG…
Jak się okazuje, każdy producent ma przysłowiowego asa w rękawie. W naszym przypadku jest to…
Zakończyły się licytacje siedmiu egzemplarzy GR Yarisa w limitowanych wersjach specjalnych MORIZO RR oraz Sébastien…
Bentley zapowiada premierę Nicolaus Copernicus Collection, która jest wyjątkową kolekcją samochodów stworzoną z inspiracji do…
Formentor, Terramar, Born, Tavascan czy Raval – dla większości kierowców to po prostu nazwy modeli.…