Trolejbusy w Moskwie po 87 latach odjeżdżają do historii

Przez dekady jednym z charakterystycznych elementów 20-milionowej rosyjskiej metropolii były trolejbusy. Jednak także władze Moskwy podjęły kluczowa decyzję o zastąpieniu tego popularnego środka komunikacji najnowszymi autobusami z napędem elektrycznym.

To nie była łatwa decyzja, ale ostatecznie zadecydowano, że trolejbusy zostaną zastąpione nowoczesnymi autobusami z napędem elektrycznym. Już dzisiaj po ulicach Moskwy jeździ 450 takich autobusów, do końca 2020 roku będzie ich 600, a w ciągu czterech najbliższych lat 2600. To dziejowa zmiana, tak jak kiedyś tramwaje konne zastąpiono tramwajami elektrycznymi.

Pierwszy trolejbus LK-1 na ulice Moskwy wyjechał w listopadzie 1933 roku. Oznaczono go pierwszymi literami od imienia i nazwiska bliskiego współpracownika Stalina, którym był Lazar Kaganowicz. Szybki rozwój komunikacji trolejbusowej pozwolił na zatrudnienie kobiet w roli kierowców. W czasie II wojny światowej moskiewskie trolejbusy wykorzystywane były także do transportu m.in. drewna, węgla i płodów rolnych. Nie można było ich zarekwirować na potrzeby armii, co stało się z większością autobusów. Dzięki temu komunikacja miejska mogła w tym okresie jakoś funkcjonować.

Muzeum Komunikacji Miejskiej w Pradze z polskim Jelczem

Podczas sierpniowego puczu w 1991 roku trolejbusy zatarasowały skutecznie drogę kolumnie czołgów jadących w kierunku centrum Moskwy.



Jeszcze pięć lat temu Moskwa miała największą trolejbusową sieć na świecie, z której dziennie korzystało ponad milion pasażerów. Wszystkie linie miały łącznie długość ponad 600 kilometrów. Ten popularny środek transportu był stopniowo likwidowany i pod koniec jego istnienia funkcjonowała tylko sześć linii.

Ze względu na duży sentyment mieszkańców, podjęto decyzję o pozostawieniu jednej historycznej linii trolejbusowej, na której kursować będą dwa zabytkowe pojazdy.

Źródło: Mosgortrans