Klasyki

Mikrobus Jelcz (Berliet) – porzucony w zaroślach i odnaleziony po latach

Ta historia rozpoczęła się ponad czterdzieści lat temu, ale nieoczekiwanie obecnie przeżywa swoje fantastyczne odrodzenie. Na lokalnej grupie „My Oławianie” Elżbieta Lisiecka zamieściła komunikat – “Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie”. Zainteresowana poprosiła o pomoc w pozyskaniu informacji na temat pewnego pojazdu.

– Może ktoś wie, gdzie znajduję się wytwór wyobraźni i rąk mojego taty… W latach 80. jeździł po Oławie mały Berliet wykonany na podwoziu Żuka, w całości wykonany przez mojego nieżyjącego już tatę… może kiedyś uda mi się go odzyskać, albo tylko zobaczyć… to moje marzenie – czytamy w zamieszczonym poście.

Wielkie poszukiwania ruszyły. Po kilkunastu godzinach pod postem pojawiły się dwa zdjęcia, przedstawiające poszukiwany pojazd, który jak widać, dawno zaparkował zapomniany w gęstych zaroślach.  Początkowo nie było jednak wiadomo, gdzie stoi i czy jeszcze istnieje. Zdjęcia mogły mieć już bowiem kilka lat. Byli tacy, którzy twierdzili, że nawet jeśli gdzieś jeszcze stoi to nie ma szans, na jego wyciągniecie, a tym bardziej odkupienie.

Skoda 706 RTO LUX należy do najdroższych klasyków

Pasjonaci motoryzacji i historii nie dali jednak za wygraną. Wiadomość o poszukiwaniach krążyła i znalazła swój cel. Choć w opłakanym stanie nadal istnieje! To był mocny impuls do dalszych działań.

To nie koniec tej historii. Jeden z mieszkańców Oławy kupił już ten pojazd, sprowadził go do Oławy i rozpoczyna długą i żmudną odbudowę. Mini autobus miały także już szansę zobaczyć siostry Lisieckie, które nie kryły wzruszenia. – Gdy uda nam się naprawić pojazd, córki Jana Lisieckiego będą mogły tym autem pojeździć. Taką dałem im obietnicę – komentuje nowy właściciel. – Choć czeka nas bardzo dużo pracy, chciałbym, aby udało nam się wszystko zrealizować w rok – dodaje.



Ten odnaleziony pojazd powstał na początku lat osiemdziesiątych XX wieku w Oławie i został dopuszczony do ruchu miejskiego. Za bazę do jego budowy posłużyła legendarna Warszawa, ale nie brak w nim elementów z Żuka, Nysy i Jelcza. Jan Lisiecki, z zawodu konstruktor urządzeń mechanicznych, zatrudniony w Jelczańskich Zakładach Samochodowych, budował tego mikrobusa około 4 lata w czasie wolnym od pracy. Szkoda, że nie zachowała się żadna dokumentacja techniczna, która z dużym prawdopodobieństwem powstała.

Źródło: olawa24.pl



Redakcja

Recent Posts

Nowy Mercedes-AMG GLC 53 4MATIC+

Sportowa przyjemność z jazdy, emocjonujący dźwięk 6-cylindrowego silnika i w pełni adaptacyjny napęd na wszystkie…

1 godzinę ago

CHERY Family Days – rodzinna przygoda w salonach marki

Od 1 do 15 czerwca 2026 r. autoryzowane salony CHERY w Polsce zapraszają na CHERY…

1 godzinę ago

Niemcy przebijają 200 tys. punktów ładowania, a Polska rośnie szybko

Nasi zachodni sąsiedzi właśnie przekroczyli granicę 200 tysięcy publicznych punktów ładowania oraz 8,5 GW zainstalowanej…

12 godzin ago

Toyota uruchamia pilotażowy program Full Hybrid Insurance

Toyota Insurance Services oraz PZU S.A. uruchamiają pilotażowy program Full Hybrid Insurance (FHI), skierowany do…

13 godzin ago

Nowy Opel Astra dostępny w wersji w pełni elektrycznej, jako hybryda typu plug-in, hybryda lub oszczędny diesel

Nowy Opel Astra jest bardziej wyrazisty, bardziej śmiały i bardziej dynamiczny niż kiedykolwiek wcześniej, a…

1 dzień ago

MG ZS Hybrid+ łączy komfort z nowoczesną technologią

To niewątpliwie jeden z ciekawszych modeli w swojej klasie, który dostępny jest na polskim rynku…

1 dzień ago