Natomiast zmodyfikowaną przekładnię GM Turbo 400 wybrał John Dodd, który odkupił pojazd i zamówił wykonanie nadwozia w firmie Fibre Glass Repairs, która specjalizowała się w budowie nadwozi do dragsterów. Auto otrzymało silnik Rolls-Royce i także przednią atrapę wlotu powietrza chłodnicy, co groziło pozwem od brytyjskiego producenta.
Jednak do spotkania w sądzie nie doszło, ponieważ auto spłonęło na autostradzie, gdy wracało z wizyty u króla Szwecji. Po uzyskaniu odszkodowania John Dodd postanowił pojazd odbudować. Jednak tym razem zamontował do niego silnik Merlin o mocy 750 KM i maksymalnym momencie obrotowym 1355 Nm, który napędzał samoloty. Podczas prób w 1973 roku uzyskano prędkość maksymalną 294 km/h.
Ciekawostką jest fakt, iż w dowodzie rejestracyjnym pojazd występował pod nazwą Rolls-Royce. John Dodd zmarł w wieku 90 lat, a jego spadkobiercy wystawili auto na aukcję.
Źródło: Car&Classic
Sportowa przyjemność z jazdy, emocjonujący dźwięk 6-cylindrowego silnika i w pełni adaptacyjny napęd na wszystkie…
Od 1 do 15 czerwca 2026 r. autoryzowane salony CHERY w Polsce zapraszają na CHERY…
Nasi zachodni sąsiedzi właśnie przekroczyli granicę 200 tysięcy publicznych punktów ładowania oraz 8,5 GW zainstalowanej…
Toyota Insurance Services oraz PZU S.A. uruchamiają pilotażowy program Full Hybrid Insurance (FHI), skierowany do…
Nowy Opel Astra jest bardziej wyrazisty, bardziej śmiały i bardziej dynamiczny niż kiedykolwiek wcześniej, a…
To niewątpliwie jeden z ciekawszych modeli w swojej klasie, który dostępny jest na polskim rynku…