Dilerzy poszukują różnych form reklamy, by niekonwencjonalnymi metodami przyciągnąć klienta do salonu. Ale ten amerykański diler z całą pewnością zwrócił na siebie uwagę.
Do każdego kupionego u niego nowego auta dodaje felgę, biblię i broń Smith&Weasson. Dwie pierwsze propozycje owszem, ale ta ostatnia już wzbudza dużo kontrowersji. Tym bardziej, że w USA wciąż słyszymy o masowych strzelaninach.
Nowa kampania reklamowa rozpoczęła się na początku października 2019 roku i potrwa do końca listopada. Chociaż na fanpage Carolina Ford pojawiło się dużo krytycznych wpisów, to jednak generalny manager Derrick Hughes jest z tej kampanii zadowolony: – Mieliśmy już kilku klientów, którzy z tej akcji skorzystali.
Broni jednak w zakupionym aucie nie otrzymamy. Nabywca otrzyma jedynie kupon, z którym musi udać się do pobliskiego sklepu z bronią. Tam jednak musi się wykazać stosownymi dokumentami jak m.in. wypis z rejestru karanych. Gdyby jednak szczęśliwy nabywca auta nie chciał broni, to w zamian za to może wybrać sobie u dilera inny prezent.
Aston Martin Warsaw przekazał klientowi kluczyki do pierwszego w Polsce egzemplarza modelu Aston Martin Valhalla.…
Od chwili, gdy Carl Benz złożył patent na pierwszy samochód – dokładnie 140 lat temu,…
Segment SUV-ów klasy B to jeden z najszybciej rosnących i najbardziej konkurencyjnych obszarów rynku motoryzacyjnego…
Z dniem 1 lutego 2026 roku Tobias Sühlmann (46 lat) obejmie stanowisko szefa designu Porsche.…
Produkcja Touarega zakończy się w tym roku. Z tej okazji Volkswagen wprowadził na rynek model…
Z okazji 50. edycji wystawy Rétromobile, Mazda uczci historię swojego niezwykłego zwycięstwa z 1991 roku.…