W wieku 88 lat odszedł inżynier Zdzisław Podbielski. Tytuł przed nazwiskiem jest ważny — w polskiej motoryzacji Pan Zdzisław był postacią kultową, a to za sprawą pięciu tysięcy publikacji na tematy motoryzacyjne oraz ponad 30 książek poświęconych historii motoryzacji oraz poszczególnym markom i modelom.
Inżynier Podbielski pracował w Przemysłowym Instytucie Motoryzacji, gdzie zajmował się badaniem samochodów polskich i zagranicznych. Miał do nich dostęp, testował je i opisywał nie tylko na potrzeby PIMot-u. Przez 46 lat — co jest rekordem na skalę światową — prowadził na łamach miesięcznika “Młody Technik” rubrykę “Poznajemy samochody”. W czasach, gdy na polskich ulicach jeździły przede wszystkim Warszawy, Syreny, Trabanty, duże Fiaty oraz Maluchy Pan Inżynier opisywał szczegółowo auta produkcji zachodniej i to nie z folderów, tylko z autopsji — pokonywał nimi dziesiątki kilometrów w polskich warunkach. W swojej rubryce zamieszczał też zdjęcia opisywanych aut robione w polskich realiach, np. na tle warszawskich blokowisk.
Rubryka w “Młodym Techniku” szybko stała się wręcz kultowa — była oknem na świat zachodniej motoryzacji, pozwalała poznać najnowsze konstrukcje niemieckie, włoskie czy francuskie. Dzisiejsi 50— czy 60-latkowie dobrze ją pamiętają, wielu z nich wycinało artykuł z pisma i wklejało do zeszytu, tworząc podręczną encyklopedię.
Kultowa seria czterech książek w rekordowych nakładach
Na bazie tych artykułów, w latach 80. i 90. powstała również kultowa seria czterech książek “Poznajemy samochody osobowe świata”. Były to: “Pojazdy włoskie”, “Pojazdy francuskie”, “Pojazdy Republiki Federalnej Niemiec” oraz “Pojazdy japońskie”. Dziś może się to wydać wręcz nieprawdopodobne, ale wówczas pierwsze wydanie każdej z tych książek ukazywało się w nakładzie 100 tysięcy egzemplarzy.
Po tej kultowej serii przyszły kolejne książki poświęcone samochodom z polskich fabryk, a także z tzw. Demoludów. Z czasem zebrała się z tego solidna biblioteczka — ponad 30 pozycji. Tylko w ostatnich kilku latach pojawiły się takie publikacje, jak: “Marki samochodów świata”, “Samochody osobowe RWPG”,
Sekretów i ciekawostek związanych z polską motoryzacją znał Pan Zdzisław mnóstwo, czasami dawał się namówić na wspomnienia np. z czasów zakupu licencji na dużego Fiata, na Malucha, czy na okoliczności powstania samochodu dla rolnictwa — Tarpan.
Zdzisio — tak Go nazywaliśmy w naszym światku dziennikarzy motoryzacyjnych — był powszechnie lubiany i ceniony za ogromną wiedzę i tę półkę książek, którą miał w dorobku. Na prezentacjach aut i konferencjach często zadawał trudne techniczne pytania, a na salonach motoryzacyjnych robił mnóstwo zdjęć, które później wykorzystywał w swoich publikacjach.
Nie wiem, czy Zdzisio spisał swoje wspomnienia z czasów, gdy był w centrum wydarzeń polskiej motoryzacji, gdy toczyły się rozmowy na temat licencji, w których jako ekspert brał udział — gdy Go o to pytałem zawsze machał ręką i mówił, że nie ma czasu na wspomnienia, bo właśnie kończy kolejną książkę i zaczyna nową.
I takim Go zapamiętam — zapracowanego, dociekliwego, zaaferowanego nowym tematem, z aparatem fotograficznym w ręku — Pana Inżyniera od książek.
Źródło: Auto Świat