Z aktualnego podsumowania UFG wynika, że najczęściej wypadki drogowe powodują właściciele pojazdów zarejestrowanych w województwach: mazowieckim, dolnośląskim i pomorskim. W czołówce szkodowych miast znajdują się: Wrocław, Sopot, Warszawa, Szczecin i Gdańsk. Zgodnie z danymi Punkty to mieszkańcy tych regionów płacili za OC najwięcej w 2019 roku – powyżej 700 zł przy przeciętnej stawce wynoszącej 664 zł.
Z danych własnych multiagencji Punkta zebranych na podstawie rzeczywiście sprzedanych polis wynika, że „szkodowi” kierowcy w ubiegłym roku płacili średnio za OC 716 zł, czyli o 52 zł więcej niż przeciętna składka dla ogółu kierowców. Zgodnie z oczekiwaniami, im więcej szkód w historii ubezpieczonego tym jego składka za OC jest wyższa. Przy czym ubezpieczyciele przy indywidualnej wycenie nie biorą pod uwagę wielkości szkody. Nie ważne więc, czy chodzi o parkingową stłuczkę czy groźny wypadek, w takim samym stopniu wpłynie to na wyżkę ceny polisy OC.
Najspokojniej mogą spać kierowcy z jedną szkodą – średnio za OC płacili tylko o 3 proc. więcej od ogółu (+23 zł). Zmotoryzowani z dwiema szkodami wydali na obowiązkową polisę o 13 proc. więcej (+89 zł), a z trzema – o 25 proc. więcej (+164). Ze znaczącymi zwyżkami muszą liczyć się „wypadkowi” rekordziści – zmotoryzowani z 4 szkodami na koncie w ubiegłym roku zapłacili średnio o 40 proc. drożej (+265 zł), a ci z 5 i więcej zdarzeniami drogowymi aż o 49 proc. (+324 zł).
Najbardziej szkodowa grupa według raportu UFG, czyli kierowcy w wieku 31-40 lat, w 2019 roku płaciła średnio za OC 638 zł – o 26 zł mniej niż wyniosła przeciętna stawka dla ogółu kierowców. I prawie dwukrotnie mniej niż najmłodsi posiadacze OC, którzy standardowo zaliczani są przez większość ubezpieczycieli do grupy tzw. podwyższonego ryzyka. W 2019 roku ubezpieczający się w wieku od 18 do 25 lat płacili bowiem średnio 1300 zł – o ponad 80 proc. więcej niż wyniosła przeciętna składka. Dobra wiadomość dla tego segmentu kierowców jest taka, że to im ceny w ubiegłym roku spadły najbardziej, bo aż o 15,5 proc.
– Dane Funduszu mówią o tym, co wydarzyło się w 2019 roku. Oznacza to, że ubezpieczyciele te tendencje uwzględnią w swoich kalkulacjach dopiero przy odnowieniach na ten rok. Regionalna analiza szkodowości pozwala przypuszczać, że w tym roku te same województwa i miasta będą „ścigać się” o czołowe miejsca w zestawieniu najwyższych cen OC. Interesujące jest natomiast to, co zadzieje się w 2020 roku z cenami dla młodych właścicieli pojazdów. Aktualnie to im składki spadły najbardziej i wielce prawdopodobne jest, że trend ten utrzyma się nadal. Młodzi coraz częściej będą mogli liczyć na spersonalizowane wyceny i premie za bezpieczną jazdę. – podsumowuje Bartłomiej Roszkowski, członek zarządu Punkty.
Zgodnie z danymi Punkty kierowcy w wieku 31-40 lat to jedna z liczniejszych grup ubezpieczających się w zakresie OC. Stanowią ¼ portfela multiagencji, gdy młodzi kierowcy to zaledwie 5 proc. posiadaczy obowiązkowej polisy. Natomiast w przeliczeniu na 1000 polis w danej kategorii wiekowej, udział kierowców z historią szkodową w wieku 31-40 lat wynosi 27 proc. w porównaniu do 16 proc. w grupie młodych kierowców.
Źródło: Punkta
Sportowa przyjemność z jazdy, emocjonujący dźwięk 6-cylindrowego silnika i w pełni adaptacyjny napęd na wszystkie…
Od 1 do 15 czerwca 2026 r. autoryzowane salony CHERY w Polsce zapraszają na CHERY…
Nasi zachodni sąsiedzi właśnie przekroczyli granicę 200 tysięcy publicznych punktów ładowania oraz 8,5 GW zainstalowanej…
Toyota Insurance Services oraz PZU S.A. uruchamiają pilotażowy program Full Hybrid Insurance (FHI), skierowany do…
Nowy Opel Astra jest bardziej wyrazisty, bardziej śmiały i bardziej dynamiczny niż kiedykolwiek wcześniej, a…
To niewątpliwie jeden z ciekawszych modeli w swojej klasie, który dostępny jest na polskim rynku…