CUPRA Tavascan – sportowe geny w świecie elektryfikacji

Historia w pełni elektrycznego crossovera coupé klasy średniej rozpoczęła się od debiutu koncepcyjnego podczas salonu motoryzacyjnego IAA we Frankfurcie nad Menem w 2019 roku, a seryjna produkcja ruszyła w 2023 roku. Nazwa modelu pochodzi od małej, malowniczej miejscowości Tavascan leżącej w hiszpańskich Pirenejach.

Warto wspomnieć, iż Tavascan stał się drugim po modelu Born w pełni elektrycznym samochodem w historii i piątym niezależnym modelem marki od momentu oddzielenia jej od Seata w 2018 roku. Chociaż samochód zaprojektowano i opracowano w Hiszpanii (Martorell), produkcję seryjną ulokowano w nowoczesnych zakładach Grupy Volkswagen w chińskim Anhui. Za design odpowiedzialny był Alberto Torrecillas.

Auto powstało na koncernowej platformie MEB i jest spokrewnione technicznie z takimi modelami jak: Audi Q4 e-tron Sportback, Ford Capri EV, Škoda Enyaq Coupe iV i Volkswagen ID.5. Przyznać trzeba, iż to właśnie Cupra Tavascan najbardziej przypadła nam do gustu.

CUPRA – historie ukryte w nazwach modeli – od klifów Majorki po ulice Barcelony

CUPRA Tavascan – futurystyczne wnętrze

To z całą pewnością był dobry wybór, bo wnętrze tego pojazdu wprowadza nas w świat przyszłości i dzięki temu Tavascan uzyskuje przewagę nad koncernowymi klonami. Zarówno kierowca jak i pasażer, we wnętrzu poczują się komfortowo. Zaletę ergonomicznych foteli docenimy na długiej trasie. O nasze dobre samopoczucie dbają liczne podświetlenia w m.in. uchwytach na kubki, diody na drzwiach czy ambientowe oświetlenie wręcz organicznie wyglądających nawiewów i listwy ciągnącej się przez szerokość deski rozdzielczej są z jednej strony nowoczesne, a z drugiej tworzą odpowiedni klimat.

CUPRA Tavascan – fot. Lesław Sagan

Tablet multimedialny z ekranem 15-calowym oraz powiększony Digital Cockpit 10,25-cala zapewniają wysokiej jakości obraz i bardziej intuicyjne cyfrowe wrażenia. O najwyższą jakość dźwięku dba system audio marki Sennheiser z 10. głośnikami, subwooferem i głośnikiem centralnym.

CUPRA idzie na rekord – od toru Nürburgring po Księgę Guinnessa

CUPRA Tavascan – ładowanie

Co prawda producent oferuje prawie 500 km zasięg na pełnym naładowaniu, to jednak realia są już mniej optymistyczne. Podczas naszego testu bezpiecznie ładowaliśmy auto po osiągnięciu około 300 km, bo jak uczy życie, nigdy nie mamy pewności, czy najbliższa ładowarka będzie dostępna i sprawna.  Natomiast czas ładowania nie był krótszy od 30 minut. Pod tym względem Tavascan nie wyróżnia się i trzyma standard.

CUPRA Tavascan – podsumowanie

To jeden z tych modeli, obok których nie przejdziesz obojętnie. Wyróżnia się na drodze agresywnym, sportowym designem i z całą pewnością nadaje kierunek rozwoju marki Cupra. To także potwierdzenie, że postrzegana początkowo marka Cupra stała się ważnym atutem hiszpańskiego producenta i zdobyła uznanie użytkowników. Wyróżnia się wnętrzem, w którym co prawda dostrzegamy koncernowe rozwiązania, ale Cupra zdecydowanie ma ich najmniej z wszystkich spokrewnionych modeli. To jedna z najciekawszych propozycji na polskim rynku w tej klasie samochodów.

CUPRA Tavascan – fot. Lesław Sagan